Adrianna Lepka
psycholożka, psychoterapeutka
Wstęp
W naszej kulturze praca od dawna zajmuje szczególne miejsce. Długie godziny, pełna dyspozycyjność i przekraczanie własnych granic bywają nagradzane i społecznie legitymizowane jako dowód ambicji oraz profesjonalizmu. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że w części przypadków nie mamy do czynienia z wysokim zaangażowaniem, lecz z uzależnieniem od pracy, które niesie poważne konsekwencje zdrowotne, społeczne i organizacyjne.
Skala zjawiska: pracoholizm nie jest problemem marginalnym
Jak pokazuje aktualny przegląd badań opublikowany w Serwisie Informacyjnym UZALEŻNIENIA, pracoholizm dotyczy około 14 proc. osób pracujących. Oznacza to, że może być jednym z najczęściej występujących uzależnień behawioralnych w populacji – znacznie częstszym niż uzależnienie od hazardu (ok. 1 proc.) czy gier komputerowych (2–3 proc.).
Szczególnie wysokie ryzyko uzależnienia od pracy obserwuje się wśród osób prowadzących własną działalność gospodarczą, a więc w grupie, która również w Polsce stanowi istotną część rynku pracy.
Czym jest pracoholizm z perspektywy klinicznej
Pracoholizm jest obecnie opisywany jako uzależnienie behawioralne, którego mechanizmy psychologiczne są zbliżone do innych form uzależnień. Osoby nim dotknięte:
-
tracą kontrolę nad ilością i intensywnością pracy,
-
doświadczają zjawiska tolerancji – potrzeby coraz większego zaangażowania,
-
odczuwają objawy „odstawienne”, takie jak lęk, napięcie czy obniżony nastrój podczas prób ograniczania pracy lub w czasie urlopu.
Nie mamy tu więc do czynienia z wyborem czy silną motywacją, lecz z przymusem, który stopniowo przejmuje kontrolę nad codziennym funkcjonowaniem.
Konsekwencje zdrowotne uzależnienia od pracy
Z perspektywy zdrowotnej skutki pracoholizmu są poważne. Dane WHO oraz Międzynarodowej Organizacji Pracy wskazują, że długotrwała praca przekraczająca 55 godzin tygodniowo wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych i odpowiada za większą liczbę zgonów rocznie niż wszystkie nielegalne narkotyki łącznie.
Pracoholizm często współwystępuje również z zaburzeniami psychicznymi, takimi jak depresja, zaburzenia lękowe, ADHD czy określone cechy zaburzeń osobowości. Taki obraz kliniczny wymaga kompleksowego podejścia diagnostycznego i terapeutycznego.
Skutki organizacyjne: koszt dla firm i zespołów
Wbrew powszechnym przekonaniom pracoholizm nie zwiększa efektywności w długiej perspektywie. Badania przywoływane w artykule pokazują, że osoby uzależnione od pracy:
-
częściej doświadczają prezenteizmu,
-
popełniają więcej błędów,
-
rzadziej angażują się w zachowania prospołeczne,
-
częściej wchodzą w konflikty zespołowe.
Z perspektywy organizacji oznacza to realne koszty: spadek jakości pracy, pogorszenie klimatu w zespole oraz zwiększone ryzyko rotacji i absencji zdrowotnej.
Wymiar rodzinny i społeczny pracoholizmu
Pracoholizm ma także wyraźne konsekwencje w życiu prywatnym. Osoby uzależnione od pracy oferują swoim bliskim mniej wsparcia emocjonalnego, co przekłada się na obniżoną jakość relacji partnerskich i rodzinnych.
Badania wskazują również na negatywne skutki dla dzieci wychowujących się w rodzinach, w których praca jednego z rodziców całkowicie dominuje nad innymi sferami życia.
Pracoholizm a zdrowe zaangażowanie zawodowe
Kluczowe jest odróżnienie pracoholizmu od zdrowego zaangażowania w pracę. Wysokie zaangażowanie wiąże się z autonomią, poczuciem sensu oraz możliwością regeneracji. Uzależnienie od pracy opiera się natomiast na przymusie, napięciu i poczuciu winy w momentach odpoczynku.
To rozróżnienie ma fundamentalne znaczenie zarówno dla praktyki klinicznej, jak i dla zarządzania ludźmi w organizacjach.
Pracoholizm jako wyzwanie zdrowia publicznego
Pracoholizm nie jest wyłącznie problemem jednostki. To zjawisko osadzone w szerszym kontekście kulturowym i organizacyjnym, wzmacniane przez normy premiujące nadmierną dyspozycyjność i brak realnych granic pracy. Coraz częściej mówi się więc o nim jako o wyzwaniu z obszaru zdrowia publicznego i odpowiedzialnego zarządzania.
Podsumowanie
Pracoholizm nie jest synonimem ambicji ani dowodem profesjonalizmu. Jest sygnałem, że granica między zaangażowaniem a przymusem została przekroczona. Im szybciej zaczniemy traktować to zjawisko poważnie – także w dyskusjach o kulturze pracy, dobrostanie i efektywności – tym większa szansa na budowanie środowisk pracy, które wspierają ludzi, zamiast stopniowo ich wyniszczać.
Źródło
Zachęcamy do zapoznania się z pełnym materiałem:
Aktualny stan wiedzy o uzależnieniu od pracy jako problemie klinicznym i organizacyjnym,
Serwis Informacyjny UZALEŻNIENIA
https://siu.praesterno.pl/download/files/siu112-6.pdf